głód EMPATII

 

Właśnie zakończyłeś ważny etap Twojego życia. Straciłeś stabilność, bezpieczeństwo, może nawet miłość. Czujesz ból, smutek, strach i niepokój. Twój świat runął, a Ty pogrążony w mieszance nieprzyjemnych emocji szukasz wsparcia u znajomych. Oni mówią, jak bardzo im przykro, pocieszają Cię, szukają rozwiązań, próbują Cię rozśmieszyć, odwrócić uwagę i pomóc zapomnieć. Chcą dobrze, a jednak nie pomagają. Nie dają Ci tego, czego potrzebujesz.   

 

A może zdarzyło Ci się opowiadać o trudności, z którą właśnie się mierzysz i w odpowiedzi usłyszeć: „przykro mi”, „wszystko będzie dobrze”, „nie przejmuj się”, „głowa do góry”, „poradzisz sobie”, „nie myśl już o tym”, „zrób to i to”? Czy te słowa dodały Ci otuchy? A może jednak pomyślałeś, że nikt Cię nie rozumie?

 

Empatia jest bardzo często mylona ze współczuciem, intelektualnym rozumieniem i szukaniem rozwiązań. Dlatego tak wielu z nas ma głód empatii. Cierpimy na brak zrozumienia, brak kontaktu, w którym inni są naprawdę z nami. W pełni obecni i zaangażowani, połączeni z naszą energią życia - z naszymi uczuciami i potrzebami. Tu i teraz, w tym wyjątkowym momencie, który nie wydarzył się w przeszłości i juz nigdy nie powtórzy się w przyszłości. Pełna obecność to potężny prezent, który możesz dać drugiemu człowiekowi. To dar, który może uzdrawiać i leczyć ze wszystkich smutków i problemów. 

 

Bycie tu i teraz z drugim człowiekiem jest bardzo trudne z kilku powodów. Po pierwsze nauczono nas oceniać i dzielić świat na dwie kategorie - dobro i zło. Od najmłodszych lat byliśmy trenowani w analizowaniu zachowań innych. Potrafimy błyskawicznie dokonać intelektualnej analizy nie skupiając uwagi na tym, co żywe w drugiej osobie - na jej uczuciach i potrzebach. To intelektualne rozumienie utrudnia empatyczny kontakt. Drugi problem to współczucie. Czując smutek w obliczu cierpienia innych łączymy się ze sobą, a nie z osobą, której chcemy pomóc. Jesteśmy wtedy w 100% skupieni na sobie i nie możemy być w kontakcie z drugim człowiekiem. Trzecia trudność wiąże się z udzielaniem rad. Poszukując rozwiązań przenosimy się do przyszłości. Uciekamy od teraźniejszości być może ze strachu przed nieprzyjemnymi uczuciami, z którymi nie potrafimy sobie poradzić. Wolimy unikać smutku, strachu, bólu i niepokoju zamiast zatrzymać się i przyznać, że są żywe i obecne tu i teraz. Być może wynika to z postawy naszych rodziców, gdy byliśmy jeszcze małymi dziećmi i w sytuacji, gdy płakaliśmy odwracali naszą uwagę, by znów zobaczyć uśmiech na naszych twarzach. Być może właśnie wtedy nauczyliśmy się postrzegać nieprzyjemne emocje jako coś niepożądanego i złego, coś czego należy unikać i jak najszybciej dążyć do przeżywania tylko przyjemnych uczuć. Być może dlatego w obliczu smutku przyjaciela starasz się jak najszybciej znaleźć rozwiązanie i wyjść z sytuacji, w której to Ty nie czujesz się komfortowo. 

 

Empatia w praktyce

 

Ona - miałam trudny dzień w pracy, nic nie układało się tak jakbym chciała, klienci byli niezadowoleni, współpracownicy mało zaangażowani, wszystko na mojej głowie, o wiele za dużo niż byłam w stanie udźwignąć. 

 

On - czujesz zmęczenie?

 

Ona - tak, ale często jestem zmęczona, więc chyba nie do końca o to chodzi.

 

On - może jest Ci smutno, bo potrzebowałaś dziś wsparcia, którego nie dostałaś?

 

Ona - nigdy nie mogę liczyć na wsparcie w pracy, wszystko jest na mojej głowie!

 

On - i to jest dla Ciebie trudne, bo chciałabyś podzielić się swoimi obowiązkami?

 

Ona - chyba chciałabym podzielić się odpowiedzialnością.

 

On - i to jest dla Ciebie trudne, że masz dużą odpowiedzialność?

 

Ona - tak, bo to mnie przerasta.

 

On - ciężko jest Ci z tym?

 

Ona - tak, bo tego jest za dużo.

 

On - potrzebujesz wsparcia?

 

Ona - tak, ale nie mogę na nikogo liczyć.

 

On - trudne jest dla Ciebie to, że jesteś z tym sama?

 

Ona - tak. 

 

_________________________

 

 

On - rozwalił mi się związek, rozstaliśmy się, jestem załamany.

 

Ona - czujesz smutek, bo potrzebujesz stabilności?

 

On - jestem zrozpaczony!

 

Ona - czujesz rozpacz, bo potrzebujesz stabilności?

 

On - czuję rozpacz, bo potrzebuję jej.

 

Ona - ona była dla ciebie bardzo ważna?

 

On - tak, była sensem mojego życia, straciłem wszystko i teraz jestem sam.

 

Ona - ta strata jest dla Ciebie bardzo bolesna?

 

On - ten ból przeszywa całe moje ciało, jest straszny.

 

Ona - nie wiesz jak poradzić sobie z tym bólem?

 

On - nie wiem jak przestać to czuć.

 

Ona - chciałbyś żeby przestało boleć?

 

On - tak

 

Ona - i nie wiesz jak to zrobić?

 

On - tak

 

Ona - ten ból jest tak silny, że rozrywa Cię na kawałki?

 

On - dokładnie tak jest…

 

_________________________

 

 

Ona - moja mama trafiła dziś do szpitala, jestem przerażona!

 

On - przeraża Cię to, bo boisz się?

 

Ona - jestem przerażona, bo nie wiem czy z tego wyjdzie.

On - chciałabyś mieć pewność, że Twoja mama wyzdrowieje?

 

Ona - tak i to jest najgorsze, że nie wiem co będzie.

 

On - ta niepewność Cię przeraża?

 

Ona - tak 

 

On - potrzebujesz bezpieczeństwa i pewności, że wszystko się ułoży?

 

Ona - tak, ale chciałabym żeby moja mama wyzdrowiała.

 

On - zdrowie Twojej mamy jest teraz dla Ciebie najważniejsze?

 

Ona - tak, nic więcej się nie liczy.

 

On - czy chcesz mojej rady?

 

Ona - nie, chcę tylko żebyś teraz ze mną był, nie zostawiaj mnie z tym samej. 

 

 

Bądź ze mną, usłysz co się ze mną dzieje, usłysz co czuję i czego potrzebuję, daj mi czas, nie spiesz się, możesz milczeć, możesz pytać, nie musisz być perfekcyjny, bądź tylko obecny i zaangażowany. Nie dopytuj co się stało, nie próbuj zrozumieć rozumem, słuchaj sercem. Usłysz moje uczucia, usłysz moje niezaspokojone potrzeby. Bądź ze mną tu i teraz. Gdy mi współczujesz i dajesz mi rady to jestem jeszcze bardziej samotna w moim bólu. Gdy nie wiesz czego potrzebuję to zapytaj czy chcę rady, czy empatii. Uszanuj mój wybór i daj mi najcenniejszy prezent - daj mi empatię. 

 

Please reload

Archiwum
Please reload