ZŁOŚĆ, WSTYD, POCZUCIE WINY i DEPRESJA

 podążając za Marshallem Rosenbergiem

 

 

Posługujesz się językiem, w którym kategoryzujesz ludzi na dobrych i złych, osądzasz ich, nieustannie myślisz o tym jacy są, jak się zachowują, co zrobili lub powiedzieli, co jest z nimi nie tak, co myślą o tobie, jak cię oceniają. Myśląc w ten sposób każdego dnia wspierasz przemoc na świecie. Dlaczego tak myślisz? Bo jesteś tak edukowany, a może raczej tresowany od pierwszych dni twojego życia. Wszystko po to, byś był posłuszny autorytetom. W strukturze autorytarnej jesteś albo dobry, albo zły. Gdy jesteś dobry zasługujesz na nagrodę, gdy jesteś zły zasługujesz na karę. W pewnym momencie przestajesz być człowiekiem i stajesz się krzesłem - pozbawionym życia meblem w strukturze opartej na władzy. W ten właśnie sposób stałeś się miłymi i martwym człowiekiem i będziesz nim tak długo, jak długo nie będziesz potrafił odpowiedzieć na dwa pytania - Co jest we mnie żywe? Co mogę zrobić żeby moje życie było wspanialsze?

 

Są trzy uczucia, których być może bardzo się boisz, ale uwierz, że mogą Ci pomóc wkroczyć na nową drogę - na której każdego dnia będziesz przyczyniać się do budowania pokoju na naszej planecie. 

 

Złość, wstyd i poczucie winy - możesz użyć tych trzech uczuć jako sygnału alarmowego, który pomoże ci wreszcie obudzić się i zmienić sposób myślenia.

 

Jeżeli odczuwasz złość, wstyd lub poczucie winy to znak, że nie jesteś w kontakcie ani ze swoimi potrzebami, ani z potrzebami innych ludzi. 

 

Gdy poczujesz złość zatrzymaj się na chwilę, weź głęboki oddech i spróbuj odpowiedzieć na jedno pytanie:

 

 

Co wywołało moją złość?  

 

 

Zastanów się, co ktoś zrobił lub powiedział, że poczułeś złość? Znajdź bodziec, który wywołał uczucie złości. A teraz odpowiedz na drugie pytanie:

 

 

Jaka jest przyczyna mojej złości?

 

 

Czy pomyślałeś, że przyczyną twojej złości jest zachowanie innych? Jeżeli tak, to zapamiętaj jedno - nigdy to, co ludzi robią lub mówią nie jest przyczyną twojej złości, przyczyną jest to, co mówisz do siebie w tej sytuacji - przyczyną są twoje MYŚLI. Przyczyną złości jest język  - osądzający, diagnozujący, porównujący i krytykujący innych, nigdy przyczyną złości nie jest to, co robią lub mówią inni. Myślisz w sposób, który kreuje złość, to jest właśnie przyczyna twojej złości. Może myślisz, że to co robią inni jest niesprawiedliwe, a może uważasz, że ktoś cię ignoruje, nie szanuje, prowokuje, traktuje cię jakbyś był nikim. Sposób w jaki myślisz o innych, myśli w których ich osądzasz są przyczyną twojej złości. Myślisz w języku, który rozłącza cię od twoich potrzeb i sprawia, że przemoc staje się przyjemna, bo przecież na to zasłużyli. Przez wiele lat byłeś uczony żeby czerpać przyjemność z przemocy - zły człowiek zasługuje na cierpienie dlatego, że zrobił coś złego i to kreuje czerpanie przyjemności ze sprawiania cierpienia innym. Twoje myśli są tragiczną ekspresją twoich niezaspokojonych potrzeb. Ocenianie innych nie pomoże ci odkryć jakie twoje potrzeby są niezaspokojone. Twoje niezaspokojone potrzeby ukrywają się za twoimi myślami o innych. Nie będziesz więcej odczuwał złości, gdy znów połączysz się z życiem - z twoimi potrzebami i uczuciami. W trudnych sytuacjach możesz odczuwać strach, smutek, czy irytację, ale już nigdy złość. Daj sobie szansę do zmiany sposobu myślenia na taki, który kreuje pokój na naszej planecie.

 

 

Gdy już zatrzymałeś się, wziąłeś głęboki oddech, przyjrzałeś się swoim oceniającym myślom na temat innych to przyszła pora na kolejne, bardzo ważne pytanie:

 

 

Jaka moja potrzeba nie jest zaspokojona? 

 

 

Kiedy połączysz się ze swoimi potrzebami poczujesz spokój w ciele. Dopiero wtedy otwórz usta i powiedz w języku życia to, co jest dla ciebie ważne. Powiedz czego chcesz, by twoje potrzeby zostały zaspokojone. Zobaczysz, że zrobisz to z zupełnie inną energią i zostaniesz usłyszany. Empatyczna komunikacja pomaga stworzyć miejsce, w którym ludzie widzą swoje potrzeby, miejsce w którym nie ma ani dobra, ani zła. Spotkajmy się tam i uczyńmy nasze życie bogatszym i bardziej przyjemnym.

 

Wstyd i poczucie winy - nigdy to, co zrobiłeś lub powiedziałeś nie jest przyczyną poczucia winy, czy wstydu, przyczyną jest to, co mówisz do siebie w sytuacji, w której popełniłeś błąd - przyczyną są twoje MYŚLI o sobie. Myślisz o sobie w sposób, który kreuje poczucie winy i wstyd. Może myślisz - jaką głupią rzecz zrobiłem, jak mogłem być takim idiotą, to było samolubne, co jest ze mną nie tak. Sposób w jaki myślisz o sobie, myśli w których się osądzasz są przyczyną twojego poczucia winy i wstydu. Myślisz w języku, który rozłącza cię od twoich potrzeb i sprawia, że biczowanie się staje się przyjemne, bo przecież na to zasłużyłeś. Twoje myśli o sobie są efektem tego, co dorośli mówili do ciebie, gdy byłeś dzieckiem i zrobiłeś coś, co im się nie podobało. Dziś sam tak do siebie mówisz. To jest bardzo kosztowne, bo kreuje depresję i ma bardzo negatywny wpływ na twoje samopoczucie i zdrowie.

 

 

Jak możesz uczyć się na swoich błędach bez utraty szacunku do siebie?

 

 

Przypomnij sobie błąd, który ostatnio popełniłeś?  Przypomnij sobie, co powiedziałeś do siebie, kiedy popełniłeś błąd? Przypomnij sobie jak zazwyczaj mówisz do siebie, kiedy nie jesteś doskonały? A teraz przetransformuj swoje myśli o sobie na potrzeby, których nie zaspokoiłeś w tej sytuacji. Ucz się z tych pomyłek bez utraty szacunku do siebie.

 

 

Jak wybaczyć sobie nawet największy błąd?

Zamiast się obwiniać, odpowiedz sobie na jedno, bardzo ważne pytanie: 

 

 

Jaką potrzebę próbowałem zaspokoić robiąc to, co nazywam błędem? 

 

 

To może być na początku bardzo trudne i niekomfortowe, bo nauczono cię, że gdy popełniasz błąd to bardzo szybko przechodzisz do obwiniania siebie. Nie zrobiłeś tego dlatego, że jesteś „złym człowiekiem” ale żeby zaspokoić jakąś inną, ważną potrzebę. Możesz w tym momencie poczuć ból i smutek, ale już nigdy poczucie winy, czy wstyd. Daj sobie prawo do opłakania tej sytuacji i wybacz sobie.

 

 

Depresja jest również kreowana przez osądzanie, przez porównywanie się z innymi, poprzez krytykowanie i diagnozowanie siebie samego. Byłeś edukowany w osądzaniu innych i w ten sam sposób osądzasz siebie. Depresja jest rezultatem tego, co mówisz do sobie. Kiedy myślisz w statycznym języku - co jest z tobą nie tak, jaki jesteś głupi albo zły, to ten język blokuje dostęp do twoich potrzeb. Myślisz w ten sposób, bo byłeś w ten sposób edukowany, by być miłymi i martwym człowiekiem. Żeby odzyskać kontakt ze swoim człowieczeństwem codziennie zadawaj sobie pytanie - co jest we mnie żywe - co czuję i czego teraz potrzebuję?

 

 

Jak mogę trenować siebie, żeby nie dawać innym ludziom władzy nade mną ?

 

 

Odpowiedź na pytanie, czy jest coś, co boisz się powiedzieć innym? Co sprawia, że boisz się to powiedzieć? Jeżeli obawiasz się, co inni odpowiedzą, albo co pomyślą o tobie, to zapamiętaj, że nie możesz brać odpowiedzialności za uczucia i reakcje innych ludzi, jesteś odpowiedzialny tylko za to, co zrobiłeś lub powiedziałeś oraz za to - jak to powiedziałeś. Ale w każdej sekundzie decydujesz o tym jak odbierzesz czyny i słowa innych ludzi. Gdy słyszysz osądy na swój temat masz trzy wyjścia:

 

  1. Możesz wziąć to personalnie  i zacząć się obwiniać, poczujesz wtedy wstyd, poczucie winy, może nawet depresję.

  2. Możesz ich obwiniać i osądzać, wtedy bardzo szybko poczujesz złość. 

  3. Możesz też dać im empatię i usłyszeć ich potrzeby schowane za osądami, jako tragiczną ekspresję niezaspokojonych potrzeb, wtedy możesz poczuć smutek i irytację, ale już nigdy złość, poczucie winy, czy wstyd.

 

 

Zobacz to, co żywe w innych ludziach bez względu na to jak się komunikują. Niezależnie od tego w jakich strukturach jesteś nigdy nie dawaj innym ludziom mocy decydowania o tym, jak zareagujesz. Spróbuj każdego dnia dostrzegać w innych człowieczeństwo, nie dając im mocy do kreowania twojego wstydu, depresji, poczucia winy i złości, nawet jeżeli mówią do ciebie w języku przemocy. 

 

Please reload

Archiwum
Please reload