Twórcy koncepcji pedagogicznych są w zasadzie zgodni, co do tego, że przymus jest integralną częścią wychowania. Celem wychowania jest egzekwowanie posłuszeństwa, by wyegzekwować posłuszeństwo ktoś musi  sprawować władzę – rodzice, nauczyciele - dorośli. Podstawowymi narzędziami sprawowania władzy wychowawczej są kary i nagrody. W myśl niektórych koncepcji stosowanie kar i nagród powinno być proporcjonalne, radykaliści uważają, że skuteczne są tylko kary, bardziej liberalne koncepcje proponują używanie nagród jako podstawowego środka oddziaływania wychowawczego.

 

Zdecydowanie więcej emocji i kontrowersji wzbudza kara niż nagroda, to jednak dyskusje psychologów i pedagogów na temat wychowania dotyczą jedynie wyboru pomiędzy karą i nagrodą, nie biorąc pod uwagę możliwości zrezygnowania z obydwu środków.

 

Twórcy koncepcji wychowawczych są zgodni, co to tego, że funkcją nagrody jest zachęcenie dziecka do oczekiwanego postępowania, rolą kary jest powstrzymanie go przed niewłaściwym zachowaniem. Kara i nagroda nie są wcale przeciwieństwem, to dwie strony tego samego medalu – manipulacji zewnętrznej, stosowanej w celu zmiany lub wzmocnienia danego  zachowania. Ale czy ze zmianą lub wzmocnieniem rzeczywiście mamy tu do czynienia?

 

"Dżokej daje kawał cukru koniowi, którego chce dosiąść, a woźnica bije batem konia, aby ciągnął wóz w kierunku, nadanym przez lejce, ani jeden, ani drugi z tych koni nie ma tak okazałego biegu, jak wolny ogier stepowy. Cukier i bat są potrzebne do stłumienia buntu w szlachetnym zwierzęciu; nigdy wszakże nie będą stanowiły bodźców, które mogłyby poruszyć zwierzę"

Maria Montessori

 

Stosując kary i nagrody nie zmienimy dziecka, nie zajdzie w nim przemiana, której oczekujemy. Nie nauczymy go w ten sposób przestrzegać zasad obowiązujących w danej grupie. Nie złamiemy jego charakteru. Dziecko ze strachu przed karą i z ogromnym pragnieniem uzyskania nagrody powstrzyma się przed niewłaściwym zachowaniem, ale ta przemiana będzie tylko pozorna. Dziecko bardzo szybko wypracuje działania zmierzające do uniknięcia kary i uzyskania nagrody, a kłamstwo okaże się bardzo skutecznym rozwiązaniem.  Gdy nagradzamy sukcesy dziecka zabieramy mu część jego satysfakcji i pozbawiamy wewnętrznej motywacji, z którą przyszedł na świat.

 

Gdy karzemy za niewłaściwe zachowanie pozbawiamy dziecko możliwości rozwinięcia samokontroli i umiejętności panowania nad sobą.

 

Nagroda to nie tylko zabawka, słodycze, wyjście do kina, czy inna przyjemność sprawiona dziecku, to także pochwała za dobre zachowanie, dobry uczynek, czy ładny rysunek. Chwaląc dziecko uzależniamy je emocjonalnie od siebie i od otoczenia. Uniemożliwiamy mu dokonanie samooceny własnych osiągnięć. Ocena innych staje się wyznacznikiem sukcesu. Dziecko zależne emocjonalnie od innych, to słabe dziecko, to dziecko z niskim poczuciem własnej wartości, to dziecko, które jest zadowolone z siebie tylko wtedy, gdy uzyska aprobatę otoczenia. Wysokie poczucie własnej wartości pochodzi z wnętrzna, zewnętrzne bodźce nie wspierają go. Umiejętność dokonania samooceny pozwoli  przetrwać dziecku w świecie przepełnionym rywalizacją i współzawodnictwem. Każde dziecko bezsprzecznie potrzebuje uwagi i zainteresowania, potrzebuje, by rodzice zauważyli jego sukcesy i osiągnięcia, nie potrzebuje oceny, pochwały i braw, nie czeka na nie.